sobota, 6 lipca 2013

Cloudy or not cloudy?

Tak się zapowiadało, chłodno, wietrznie i rześko.
A tymczasem niebo nagle zrobiło się czyste, wiał świeży, letni wiaterek i proszę dzień zleciał :)



Turkusów ciąg dalszy.
Pamiętacie te koszyki co sobie je sama uplotłam na zajęciach z wikliniarstwa?
OOO ten właśnie.
Drugi miał być na chleb, ale wyszedł zdecydowanie za duży.
Jeden jest już turkusowy a drugi grafitowy - idealny na mój balkon.
Pozostała farba w sprayu od malowania regału - z czerwonego stał się turkusowy i tak od tej pory ten kolor nie chce się ode mnie odczepić.






5 komentarzy:

  1. pieknie upleciony ( i pomalowany ) koszyczek- taka umiejętność bezcenna- zazdroszczę....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom to nie jest takie trudne:D

      Usuń
  2. Chylę czoła, koszyk wypleść no, no!! Kocham wszelkiego rodzaju koszyki i koszyczki, turkusowy kolor jest extra:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i ja lubię wszelkie koszyczki stąd też i pomysł aby się tego nauczyć:D

      Usuń
  3. Piękny ten koszyczek i kolor świetny.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...