poniedziałek, 13 lutego 2017

Na prezent

No tak miała byc na prezent.

W efekcie bardzo spodobała się mojej córce do tego stopania, że postanowiła jej nie oddawac.
W sumie może i nawet lepiej, gdyz i tak wydała mi sie jednak o kilka oczek za mała.

Doszyłam pompon, który sama sobie wybrała i już postanowiła ją wypróbowac.





Włóczka: Merino + akryl 
Druty: 3 mm
Wzór: własny

Teraz czeka na szal. 
:)


piątek, 10 lutego 2017

Futrzak

Tak sobie nazywamy takie pompony :)
Nigdy nie wpadłabym , że znajdę ich taki wybór w mojej wiejskiej pasmanterii. I to w cenie całkiem przystępnej.

Powstała czapka na zamówienie - miała byc prosta, niegryząca, ciepła i koniecznie z futrzanym pomponem.

Wyszła idealna do  tego stopnia, że Moje Dziecko założyło i powiedziało, że taka jest idealna :)





Można ją nosic na dwojaki sposób, wywiniętą lub luźno opadającą.

:)





środa, 8 lutego 2017

Czapa

Kiedy mam na sobie czapę wydzierganą przez siebie a ktoś mówi, że fajna :)
Ja odpowiadam, że to się dobrze składa, bo akurat mam jeszcze włóczkę na taką właśnie czapę :)

Lubię takie sytuacje.

A kiedy dziecko samo chce w niej zapozowac - to już sytuacja wymarzona ;)

Kolejny grubas w różu :)





Zdjęcia w telefonu.
Włóczka: Brawo, niestety już niedostępna - a szkoda.
Druty: 10 mm
Wzór: Prosty jak drut! ;)

Wiem, nie bywam tutaj dośc często. Niestety Facebook z mozliwościa szybkiego pisania postów i szybiego wstawiania zdjęc wygrywa ostatnio nad blogiem.

Ale obiecuję, że postaram się tutaj byc jak najczęściej w miarę możliwości czasowych.
Nie ukrywam, że pasuje mi od zawsze moja zmianowa praca, jednak jest to dodatkowy zajmowacz czasu ;)

Ale nie poddaję się i działam w każdej wolnej chwili :)

Miłego wieczoru!

wtorek, 31 stycznia 2017

Prezent świąteczny

Komplet z merynosów.
Dobrze się dziergało mimo, że o tej porze trudno dzierga się czerń.

I ryż na taki wielki otulacz to tez kawał ciężkiej roboty ;)

Czapka i otulacz dla Pauliny.

Druty: 3,5mm
Wzór: własny
Włoczka: Lanagold Merino


Powiem, Wam szczerze, że przeraża mnie stan naszego powietrza...
Ale trening zrobic trzeba, dzisiaj z dodatkowym obciążeniem :) Hela w wózku :)

Miłego wieczoru.

niedziela, 29 stycznia 2017

Styczeń

Już właściwie luty! Kiedy to się stało??

Od Nowego Roku czas znacznie przyspieszył, głównie dlatego, że wróciłam do pracy zawodowej.
Trzeba się przystosowac do nowej sytuacji i do niestety nawracających przedszkolnych wirusów - to chyba najbardziej daje nam w kośc.

Tymczasem trezba teraz pogodzic wszytskie, łacznie z regularnymi treningami, przedstawieniami w  przedszkolu, nocnymi dyżurami, czytaniem (O tak! Udao mi się w styczniu przeczytac jedną książkę!! Dlatego, że była z biblioteki i czas gonił ;)) no i robótkami.

Jakoś się udaje.

Dzisiaj pierwszy dłuższy wyjazd biegowy, na wspólne trenowanie. Udało się! A pogoda i okoliczności przyrody były naprawdę warte tego ślizgania się po lodzie ;)

No sami oceńcie :)





A  z zaleglości mam dla Was komin do czapki Lorda Vadera :) 


Pasuje :) Podoba się :)

Miłego wieczoru!



poniedziałek, 2 stycznia 2017

2017

Już jest. I życzę Wam aby był lepszy, dłuższy, bardziej słoneczny lub bardziej śnieżny i pełen miłości.

Dzisiaj dopiero nadarzyła sie okazja aby nadrobic zaległości blogowe.
I jak co roku nie robie podsumowań, ani planów. Miewam czasem marzenie, jedno, ale nie do spełnienia w związku z czym jak na realistke do bólu przystało, nic nie planuje ani o niczym nie marzę...

Z roku na rok listopad jest coraz trudniejszy, w tym roku wyjątkowo i chyba dlatego, że Helenka w przedszkolu a Mąż w pracy... a ja sama ze sobą...

Grudzień obfitował za to we wszelkiego rodzaju choróbska. Ja postanowiłam w  tym roku zacząc kontuzją a skończyłam infekcją. Na szczęście razem z Helą zdążyłyśmy sie wychorowac przed świętami. Właściwie to miałam 2 dni na ogarnięcie całego chaosu, który towarzyszył nam od listopada.

Ale dałam radę. W tym roku postanowiliśmy Wigilę spędzic tylko we trójkę. We własnym domu, bez wyjazdów. I było cudownie, dokładnie tak jak sobie to zaplanowaliśmy. Idealnie :)

Mam nadzieję, że Wasze świeta przebiegły równie cudownie.

Mimo złych myśli kiepskiego samopoczuia na drutach działałam.

Bratowa otrzymała szal i czapkę z futrzanym pomponem a bratanek komin do Lorda Vadera. Obawiam się tylko, że nie zrobiłam zdjęcia :/

Będą musieli zapozowac.



Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku, aby był równie dobry a nawet lepszy oraz realizacji wszystkich planów :)








piątek, 9 grudnia 2016

Vader

Czasem trzeba przejśc na ciemną stronę mocy :)

Czapka na dziesiąte urodziny dla mojego Bratanka.

Spodobała się :)





Czy może Lord Vader potrzebuje pompona?? Co myślicie ;)




czwartek, 8 grudnia 2016

Trudny czas

To już 5 lat.

Najtrudniejszych.

Jak co roku, to niesamowcie trudny okres dla mnie.
Jest też sporo radości, bo pierwsze przedstawienia w przedszkolu, bo śnieg, bo pierniczki, bo wspólne rysowanie, gry planszowe, układanie puzzli...

Ale zawsze jest gdzieś w tym wszystkim pustka... ciągle czegoś/kogoś brakuje... Coś nie zostało spełnione do końca.

I motywacji brak, chęci brak, snu czasem brak...
I to wszystko kończy się zazwyczaj problemami zdrowotnymi, kontuzje, infekcje..

I kolejny raz mamy potwierdzenie, że jak cierpi dusza to i ciało jest słabe...

A jak mi bardzo źle, to nic tak nie uskrzydla, nie pomaga się dzwingąc jak pomóc komuś...

Zostałam poproszona o wykonanie bardzo specjalnego swetra.
Sweter miał byc gruby, ciepły, szybki w rozpinaniu i beżowy.

I jest. Trafi on w tym roku do Szlachetnej Paczki.
Bo takie było marzenie Pani, dla której paczka została skompletowana.
Mam nadzieję, że się spodoba i że będzie dawał mnóstwo ciepła.




Czasu miałam niewiele, wiec postawiłam na prostotę.

Włóczka: Polo, podwójna nitka
Druty: 4,00 mm




wtorek, 6 grudnia 2016

Mikołajki

Prezent mikołajkowy dla Mamy i Córki.
Czapki z kominami.
Komin jest cieplejszy, podwójny ale i każda strona ma inny wzór. Dzięki temu zakłada się go raz i nie trzeba się owijac, co dla przedszkolaka jest łatwiejsze :) A stronę wybieramy z zależności od nastroju ;)

Włóczka: Kotek
Druty: 2,5 mm








Życzę Wam takich cieplutkich prezentów :)

niedziela, 4 grudnia 2016

Różowy

Nie jestem fanką tego koloru, jednak nie oznacza to, że nic nie dziergam w tym kolorze,

Komplet powstał dla Emilki. Znalezione w sieci zdjęcie bardzo prostego poncza było inspiracją. Jednak kolor musiałbyc koniecznie różowy.

Włóczka: Tango, akryl
Druty: 3,5 mm








Z resztek powstały czapki i opaska z pomponami. 







Najlepsze słowa jakie mogam usłyszec z ust zadowolonej klientki to, " że będzie w tym chodzic i spac cały czas!"
Lubię :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...