No i mam ospę... Jak to się stało? Nie wiem, ale krostki swędzą jak diabli, dobrze, że jest ich tak niewiele.
Tymczasem wczoraj były zupełnie nieświadome zakupy i smiechy do bólu brzucha z moim bratem i mamą, a dzisiaj każdy zaczął odliczanie do 4 tygodni, czy nie pojawią się pęcherzyki.
Mam zaległości do nadrobienia w czytaniu, w nauce języków i mnóstwo zamówień oraz pomysłów na nowotworzenie:)
Tylko potem to trzeba wszystko zalac spirytkiem ;)
Oto kilka nowości jakie udało mi się wykonac w przerwie między dyżurami a nauką i jak zwykle bywa kiedy wena mnie znienacka napada, zabrakło bigli!! i kilku drobiazgów:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za odwiedziny!