Mam tylko nadzieję, że adresatce się spodoba.
Teraz kolejne zamówienie na rękawiczki i tutaj muszę się zatrzymac, ponieważ będzie to mój debiut. A niestety jak na "matołka ścisłego" nie potrafię czytac wszelkich instrukcji, więc trzymajcie kciuki co by się druty, jakąś nadprzyrodzona mocą nie połamały, albo nie zaczęły nagle fruwac po pokoju, z prędkością światła, napędzane "mięsem"...;)
No i pulowerek na Nikosia:)
Poza tym lenistwo umarło śmiercią naturalną. Po wyspaniu się, poleniuchowaniu wraz z początkiem Nowego Roku, nazbierałam już tyle energii, że przede mną mnóstwo planów. Zaczęła się salsa:D(wreszcie) joga, siłownia, bo maraton nie poczeka. Czas odkurzyc książki do języków no i tańce z piątek:D
Takie małe rzeczy a jak cieszą:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za odwiedziny!