Po tygodniowej walce, padłam, zostałam pokonana przez infekcję. Stany podgorączkowe,duszący kaszel,węzły chłonne wielkości mandarynek... Ale jak zawsze skończyło się to weekendem w domu, twórczym weekendem w domu:)
niedziela, 3 października 2010
Grypowo, infekcjowo
Po tygodniowej walce, padłam, zostałam pokonana przez infekcję. Stany podgorączkowe,duszący kaszel,węzły chłonne wielkości mandarynek... Ale jak zawsze skończyło się to weekendem w domu, twórczym weekendem w domu:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za odwiedziny!